Rurka jak znalazł
Czy ktokolwiek zdaje sobie sprawę od jak dawna, od jak niewiarygodnie długiego już czasu noszę się z zamiarem wymiany wspornika kierownicy? To dramatyczne, ale w rzeczywistości trwa to stanowczo zbyt długo. Mój znakomity rower do najnowocześniejszych konstrukcji z pewnością nie należy, stąd konieczne są pewne błyskotliwe kombinacje, by móc zamontować w nim dowolny kozacki mostek. Tak, to wszystko szpan i głupota. Najmniejszego znaczenia nie ma tu fakt, że obecny wspornik jest stalowy, toporny i wyposażony we wznios pasujący do roweru emeryta. Wydało się, teraz nic nie będzie jak dawniej… W każdym razie zdążyłem już zamówić BBB Extender, nad samym mostkiem zastanowię się po ewentualnym udanym montażu tej części. Wiem że w sklepach dostępna jest dwukrotnie tańsza alternatywa, ale ta ślicznotka było po prostu miłością od pierwszego wejrzenia. Dostawa najprawdopodobniej w okolicach poniedziałku, tymczasem mnie już skręca z niecierpliwości. Tak to już jest, kiedy ubogiemu studentowi przytrafia się odrobina gotówki…
Piotr Pyclik
Nieprzewidziane trudności
Całe popołudnie zajęło mi dziś mocowanie nowego wspornika kierownicy. Już na początku okazało się, że rozmaite trudności zamierzają pojawiać się jedna za drugą. Liczyłem że będę mógł ponownie wykorzystać owijki, te jednak podar[...]