Dla jakich ludzi?
Kumpel kupił sobie laptopa z najnowszym Windowsem, którego oczywiście natychmiast chciał się pozbyć. Tak, Vista… Niestety na dysku oprócz tego osobliwego kawałka oprogramowania znalazły się pliki, które powinny były przetrwać. Tu pojawiłem się ja ze swoim laptopem i wolną przestrzenią dyskową. Wiadomo że nic prostszego, niż połączyć kabelkiem oba komputery i przekopiować ważne dane z jednego na drugi. Dysponowaliśmy jedynie skrętką, więc szybko podłączyliśmy co trzeba i tu zaczęły się problemy. Zarówno Vista jak i Ubuntu mają być podobno systemami operacyjnymi dla zwykłych ludzi. Może to dziwne, ale oczekiwałem, w którymkolwiek z nich, pojawienia się okienka z plikami i tyle… Niestety nie wydarzyło się nic godnego uwagi, choć mam podstawy by podejrzewać, że komputery wzajemnie się widziały. Przekopałem sporo poradników na temat Samby, jednak zwyczajnie nie miałem do tego cierpliwości. Nie miałem czasu ani ochoty, by eksperymentować z efektami edycji pliku konfiguracyjnego. Narastała we mnie raczej irytacja, bo dawno już przekroczyłem wiek, w którym możliwość rozgryzania takich łamigłówek by mnie bawiła. Ubuntu przy wykonywaniu codziennych zadań jest znakomite, okazuje się jednak, że gdy sytuacja staje się mniej typowa, wciąż oczekiwane jest od użytkownika podejście zrób to sam. Rozwiązanie pewnie było proste, ale komu by się chciało?
Dawid Kulik
Ja próbowałem wymieniać pliki między dwoma XPkami taką metodą jak Ty (pokaże się okienko i będę kopiował :)) Jednak po kilku dniach nie działania zainstalowałem pierwszy lepszy serwer ftp i działa :) Jedyne wyjście IMHO