Zrozumienie nadeszło
Wieczorem obowiązkowo Masa Krytyczna, tymczasem moja przerzutka przednia wciąż w rozsypce. Powinienem się spieszyć, jednak obowiązek odnotowania kolejnego poziomu oświecenia jest zbyt istotny. Od dawna mam problem z rozwijaniem sensownych prędkości na swoim rowerze, dopiero dziś jednak ostatecznie zrozumiałem, gdzie tkwi jego źródło. Pomógł mi w tym znakomity tekst wikiyu, jak również morderczy wysiłek regulacji przedniej przerzutki. Najzwyczajniej w świecie brakuje mi przełożeń! Istnieje pewna fizyczna granica prędkości, z jaką człowiek może kręcić nogami, by nie przemienić się niespodziewanie w wentylator. Z największej przedniej tarczy o 48 i najmniejszej tylnej koronki o 14 ząbkach nie jest w stanie wiele wycisnąć. Chciałoby się jechać szybciej i szybciej, ale ja już wymachuję nogami z absurdalną prędkością i nie pozostaje mi nic innego, jak zacząć zwalniać. Nie wiem skąd, nie wiem jak i nie wiem kiedy, ale koniecznie muszę wyciągnąć z zanadrza odrobinę gotówki i wydać ją na jakąś odpowiedniejszą kasetę i tylną przerzutkę Alivio. Alivio wystarczy, bo nie zamierzam inwestować w 9 biegów, poza tym manetkę już mam pasującą. Chciałoby się…
wikiyu
1. przy dużej tarczy 48 zębowej to już kasetka pokroju 25/12 ci powinna wystarczyć jeśli chodzi o najtwardsze przełożenia
2. Dzięki za przypomnienie o masie – 16:00 wszedłem do domu z testowego objazdu ‘tyłu’ [9tka + tylny hamulec] już się szykuje do wanny a tu widzę że coś naskrobałeś – pierwsze zdanie i moje „o cholera masa dzisiaj” :D
3. co do części
Tylnej Alivio nie warto brać, rozejrzyj się na Allegro za Deore. To takie minimum pewnej jazdy na długi czas, a nie tak lekkie i łamliwe jak LX.
Ile biegów ty chcesz mieć? cały czas 7 czy na 8kę wskakujesz?
Co do części – może spróbuj pogadać z Grześkiem [kuerti / qwerty] z joggera bo wy obaj chyba ze Szczecina jesteście jak dobrze pamiętam, może ma jakiś stuff którego już nie używa a opchnie po koszcie piwa?
4. miałem głupią przygodę – niedokręcona dobrze nakrętka na kasecie mi się ześlizgnęła jak byłem na najmniejszej ‘luźnej’ koronce i mogłem sobie nią mielić i mielić... a rower stał w miejscu :/ no ale już dokręcona teraz jest a jeździłem dalej po prostu… dokręcając nakrętkę palcami by się trzymała i jeżdżąc na większych koronkach które nie miały jak się zsuwać :)