Rower owinięty
Znowu odrobinę zaszalałem… W sensie rowerowym oczywiście. Niedawno zmieniłem ustawienie rogów na bardziej płaskie, dzięki czemu mogę przyjmować pozycję sprzyjającą wyciskaniu większych prędkości. Genialna sprawa i nie wiem doprawdy, czemu dopiero teraz na to wpadłem. :) Parę dni temu zamówiłem nowe manetki – takie zwyczajne na dźwigienki, zupełnie niemodne w tych bezwględnych czasach. Przy okazji skusiłem się na owijki Eastona i dziś zamiast uczyć się, pół dnia spędziłem na ich okręcaniu. Być może przesadzam, ale czas przecież tak leci, gdy chodzi o rowerowe przyjemności. :)

Jutro czeka mnie mocowanie linek do przerzutek i ostateczne dopracowanie ułożenia owijki. Nie jest z niego jeszcze zadowolony, jednak myślę że jak na pierwszy raz… Czyżbym miał naturalne zdolności? ;)
acid-drinker
Maniak ;)