Laptop poszukiwany
Nadszedł smutny moment, w którym muszę zaprzestać wydawania pieniedzy na rower. Jeszcze tylko dokręcę parę śrubek i w tym sezonie pozostaje mi już tylko jeżdżenie. Oby tylko wiosna nie kazała zbyt długo na siebie czekać, sesja się nie zasiedziała… Moje środki są zbyt skąpe, a czeka mnie poważny zakup – nowy komputer. Poddając się współczesnej modzie, zamierzam kupić laptopa, co okazuje się nie być wcale łatwym zadaniem. Całe szczęście, że oczekiwania przynajmniej mam dość skonkretyzowane:
- bezproblemowa współpraca z Linuksem – nie zamierzam nawet instalować Windowsa,
- w miarę długi czas pracy na baterii – chciałbym notować wykłady stukając w klawisze,
- laptop ma być przede wszystkim cichy – wolałbym uniknąć grzejących się potwornie podzespołów, wymagających chłodzenia ciekłym azotem,
- procesor raczej Intela – nie musi być demonem prędkości, w porównaniu do mojego obecnego i tak będzie szokująco szybki,
- karta graficzna na tyle mocna, by mogła podołać Compizowi – kuszą mnie tu układy Intela, podobno energooszczędne i znakomicie obsługiwane przez Linuksa,
- matryca 15.4” – wyjątkowo podobają mi się te szerokie ekrany, jednak całość musi się przecież też mieścić do plecaka,
- taka modna rzecz jak Wi-Fi – nie wiem nawet, czy to nie jest teraz standard i czy potrzebnie o tym wspominam,
- pewna marka – wolę dostać słabszy komputer, ale który posłuży mi dłużej i nie rozleci się miesiac po minięciu okresu gwarancji,
- nie zamierzam wydawać więcej niż 2500 złotych, nawet nie mogę.
Ze swoich dotychczasowyh doświadczeń wiem, że elektronikę najbardziej opłaca się kupować w internecie. Niespiesznie zaczynam poszukiwania i wprost nie mogę się doczekać ich finału. ;)
wikiyu
mnie na coś takiego nie stać, od pewnego czasu rozglądam się za używkami na allegro, bądź po marketach elektronicznych za czymś, ale chyba na Acera za 1400 z sklepu (nie?) dla idiotów się nie skuszę bo MM mi podpadło jakiś czas temu w sprawach gwarancyjnych.