Rytualne odkurzanie

Od dni paru zamęczała mnie niepokojąca myśl, która to, gdy rzetelnie ją zidentyfikowałem, okazała się być związana z niniejszym blogiem. Przyglądałem mu się uważnie i postanowiłem wreszcie, że wymaga on pewnego odkurzenia. Parę spraw powinno być uporządkowanych, czas poradzić sobie wreszcie z jego słabościami, o których zaczynałem już zapominać. Stopień, w jakim przejąłem się sytuacją mojego bloga, może szanownym czytelnikom sugerować, iż są dla mnie niebywale istotni. Niech będzie już, że aż niebywale – rezygnuję w tym miejscu ze sprostowania. Poczyniłem już pewne kroki, które zbliżyły mnie znacznie do osiągnięcia celu, szereg spraw wciąż jednak odkładam na przyszłość.

Oburzająco rozrzucone po odmętach sieci pliki graficzne, jakimi czasem przyozdabiam swoje wpisy, konsekwentnie uporządkowałem. Wszelkie zdjęcia, zrzuty ekranu oraz ilustracje innego rodzaju umieściłem na Flickr, na Picasa Web Albums umieściłem jedynie wyniki swoich fotograficznych prób. Wiele kłopotu przysporzyły mi kategorie wpisów, w których kwestii nie osiągnąłem jeszcze niestety satysfakcjonującego mnie rezultatu. Za punkt honoru postawiłem sobie, by na moim blogu nie było bezużytecznej kategorii, w rodzaju: ogólne, różne czy życie. Pomagając sobie artykułem Łukasza Grabunia o skrótach i akronimach, podjąłem się próby poprawienia swoich błędów w stosowaniu znaczników acronym i abbr. Nie było to łatwym zadaniem, jednak z efektów mogę być zadowolony.

Oprócz dalszego zabawiania się w porządkowanie kategorii, pozostało mi napisanie krótkiego tekstu, wyjaśniającego ewentualnym czytelnikom bloga, jakim chorym potworem może być jego autor. Aktualna wersja nie budzi we mnie odrazy, jednak pewne twierdzenia w niej zawarte wymagają zmian. Nie zapomniałem również o zamieszczeniu swojego zdjęcia i mam tylko nadzieję, że popularność bloga nie stanie się ujemną, w wyniku tego kroku. Dzisiejszej nocy nie zamierzam przeznaczać na gorliwe stukanie w klawiaturę, więc wszelkie prace zawieszam, jednak już jutro zostaną wznowione.

Komentarze

anetka

Pogratulować ;)

Piotr Pyclik

Eee, dzięki, ale nie zasługuję. Wczoraj zamiast się dalej tym zajmować, zrobiłem rowerem 93 kilometry. ;) Muszę wreszcie dziś się przemóc. ;)

anetka

Wydaje mi się, że rower lepiej podziałał dla Twojego zdrowia niż ślęczenie przed komputerem ;)

Piotr Pyclik

Co do tego, nie ma najmniejszych wątpliwości. Tyle, że jeszcze trochę i mówić będę może: rower lepiej działa dla mojego zdrowia niż ślęczenie nad podręcznikami. ;)

anetka

Hehe Twoje decyzje i Twoje wybory ;)

Dodaj komentarz

Zamiast komentować, możesz wysłać trackbacka. Zapewniam szczerze, że w ten sposób będzie równie świetnie.

W treści komentarzy działa formatowanie Textile. Nie ma możliwości wstawiania plików graficznych.

  • _emfaza_
  • *silna emfaza*
  • "opis odnośnika":http://odnośnik.com
  • p. akapit
  • # lista numerowana
  • * lista wypunktowana
Kod weryfikacyjny