Kolejne potrzeby

Słuchając radia dowiedziałem się, że w całej Polsce pogoda miała być według zamierzeń wymarzona: słonecznie, gorąco, ani jednej chmurki na niebie, tymczasem wszędzie szaro, wietrznie i chłodno. Spojrzałem przez okno i nie mogłem uwierzyć tej relacji, gdyż wszystko zgadzało się z pierwotnym planem, może poza bezchmurnym niebiem. Będąc świadomym konieczności nauki, z ochotą wsiadłem na rower i zacząłem kręcić przed siebie. Miałem siedzieć w domu?

Mieszkam w zdecydowanie sprzyjającej okolicy. Dopiero zaczynam, wypuszczam się więc jeszcze na krótkie wycieczki – przedwczoraj, badając okolice, przejechałem trochę ponad 10 kilometrów. Dziś postanowiłem zbadać największy w Szczecinie cmentarz, który to z racji swej wielkości i rozplanowania pełni funkcje parku. Nad jedyną działającą fontanną spotkałem wielu amatorów nieaktywnego wypoczynku, który to wciąż darzę znaczną sympatią. Kuszący pomysł, mimo że na cmentarzu.

Wracając niespiesznie, uświadamiać zacząłem sobie potrzebę kolejnych wydatków. Jeżdżąc bez pompki igram z losem, konkretniejsze oświetlenie też niebawem może się przydać. Mógłbym się też rozejrzeć za bidonem, choć póki co napoje pakować będę do plecaka. Wydatki…

Komentarze

wikiyu

(Komentarz zmodyfikowany 24.04.2007 o 21:01)

  • bidon – zobaczysz jak zwiększy się radość z jazdy gdy będziesz mógł napić się bez zatrzymywania
  • pompka – kilka lat jeździłem bez niej, kupiłem sobie ją dopiero gdy zacząłem jeździć na szosie gdzie miałem niesamochodowe wentyle, tak zawsze udawało się znaleźć jakiegoś człowieka przy drodze który miałby na podorędziu możliwość podpompowania kół z wentylami samochodowymi.
  • oświetlenie – póki nie planujesz nocnych wypadów można sobie przednie odpuścić, da się bez niego przeżyć wracając w deszczu czy w okolicy zmroku, za to zainwestuj w jakieś porządne tylne. Najlepiej na baterie AA – najtańsze akumulatory, lub AAA – nieco droższe, ale też znośne.

Wystrzegaj się:

  • Przedniego oświetlenia na AAA zamiast AA
  • Tylnego oświetlenia w wersji ‘mini’ na malutkie baterie rodem z pilotów od alarmów samochodowych

Piotr Pyclik

Dzięki za rady. :)

Żeby nie było podejrzeń – w twoim komentarzu musiałem tylko zmienić tagi w liście, żeby wszystkie ładnie się zamykały.

Dodaj komentarz

Zamiast komentować, możesz wysłać trackbacka. Zapewniam szczerze, że w ten sposób będzie równie świetnie.

W treści komentarzy działa formatowanie Textile. Nie ma możliwości wstawiania plików graficznych.

  • _emfaza_
  • *silna emfaza*
  • "opis odnośnika":http://odnośnik.com
  • p. akapit
  • # lista numerowana
  • * lista wypunktowana
Kod weryfikacyjny