Co autor miał na myśli?

Internet to takie pieroństwo, że czasem trzeba pisać językiem ezopowym. Gdyby przecież całość stała się od razu jasna, nieszczęsnego autora czekałyby poważne kłopoty. Zapewne przesadzam; czemu ja zawsze zapewne przesadzam? Może przynajmniej dzięki temu nie bywam często zaskakiwany? A wracając do głównej myśli – jak coś, to wcale nie jest prawda, że studiuję na Uniwersytecie Szczecińskim, oczywiście studiuję w zupełnie innym mieście, a nawet wcale nie studiuję, tylko codziennie od 6:00 do 15:00 kopię rowy!

Ćwiczenia na studiach potrafią zmuszać czasem ludzi do rzeczy niebywałych. Ostatnio dla przykładu przyniosłem kredki, takie kupione jeszcze w pierwszej klasie podstawówki, nie przydały się, wiadomo. Ważne jest to, że otrzymaliśmy zadanie, nie pierwsze lepsze, ale poważne zadanie, prawie niemożliwe do wykonania. Jego treścią w skrócie jest przedstawienie wzajemnych zależności prawa hebrajskiego i muzułmańskiego, na przestrzeni długich wieków oczywiście. Nie wiadomo konkretnie, jakie sankcje grożą za zignorowanie zadania, ale lepiej nie ryzykować.

Punktualnie o 11:00, czyli gdzieś w okolicach tego, stawiłem się w akademiku, gdzie pomieszkują dwaj kumple, współpracownicy. Oszczędzę tu opisu akademika, gdyż był wręcz archetypowy. Burza mózgów rozpoczęła się niemal natychmiast, co to była za harówka! W pocie czół myśleliśmy, myśleliśmy i myśleliśmy, wreszcie trzeba było skończyć. Efektem okazała się nędzna kartka wyrwana z zeszytu, zapisana w połowie, pismem typu rozwlekłego. Właściwie nawet te zapisane miejsca można by jeszcze zapisać. To prawda, takie coś nie robi wrażenia, ale… Zainwestujemy więcej wysiłku w estetyczną stronę misji, niech to przynajmniej sprawia wrażenie, że się napracowaliśmy. Tylko jak zbudować takie wrażenie bez napracowania się? Pewnie nie zasnę aż tej nocy, rozgryzając ten poważny problem.

Komentarze

walth

No ciekawe studiowanie widzę :) Takie zadania potrafią albo dobić albo uskrzydlić człowieka. Taki test na umiejętność przelewania z pustego w próżne :) Oczywiście nigdy nie zadowoli się wykładowcy :D

pozdrawiam i trzymam kciuki (o ile już nie jest za późno).

Piotr Pyclik

Z przedwstępnej fazy koncepcyjnej zadanie weszlo w początkową fazę przedwykonawczą. ;)

Dodaj komentarz

Zamiast komentować, możesz wysłać trackbacka. Zapewniam szczerze, że w ten sposób będzie równie świetnie.

W treści komentarzy działa formatowanie Textile. Nie ma możliwości wstawiania plików graficznych.

  • _emfaza_
  • *silna emfaza*
  • "opis odnośnika":http://odnośnik.com
  • p. akapit
  • # lista numerowana
  • * lista wypunktowana
Kod weryfikacyjny