Chcę być kimś

Uświadomiłem dziś sobie, że całe moje dotychczasowe życie pozbawione było sensu, monotonnie ciągnęło się dzień za dniem, oślepiając mnie swą szarością. Wszystko spowodowała uważna lektura doniesień lemiela na temat hackingafery, która przetoczyła się przez internet, siejąc ogromne spustoszenia. Postanowiłem, dość już tego. Czas najwyższy pokazać wreszcie światu swoją prawdziwą twarz, twarz wojownika. Musiałem tylko demonstracyjnie usunąć serwis Hacking.pl ze swojego czytnika!

Rozpacz rycerza

Pierwsze problemy dały o sobie znać niemal natychmiast. Dotarło do mnie, że nie jestem wystarczająco hakerski, by mieć ten serwis w swoim czytniku. Przez własną ignorancję nigdy się nim nie zainteresowałem. Całe szczęście, że nawet w sytuacjach kryzysowych potrafię zachować zimną krew. By całej scenie nadać odpowiedniej dramaturgii, zmieniłem od razu kursor na odświętny, przeznaczony wyłącznie na specjalne okazje.

Dodanie do czytnika

Rzeczą jasną było dla mnie, że aby usunąć Hacking.pl z czytnika i udowodnić tym samym swoją waleczność, niezbędnym było najpierw nieszczęsny serwis dodać. Mimo jego oporów i własnego obrzydzenia, dokonałem tego bez większych trudności.

Usunięcie z czytnika

Nadeszła wreszcie pora na decydujące starcie. Ja przeciw złu i tylko jedna szansa. Musiałem już tylko wykonać prosty gest, który miał zaważyć na całym moim życiu. Wstrzymując oddech nacisnąłem przycisk… Poczułem od strony monitora silny cios, jednak wiedziałem już, że nikt w walce ze mną nie ma najmniejszych szans. Ocknąłem się czując odrażający smród krwi, potu i błota – opary bitwy. Po wrogu nie było ani śladu, czyżby kiedyś znów miał stanąć na mojej drodze?

Komentarze

Tomasz Guzik

:-)

lemiel

Rotfl!
Brawo! Rewelacja!
Trzeba było puścić trackbacka… Tak ich mało ;)

Piotr Pyclik

Puściłem, ale nie raczył dotrzeć. Coś zaszwankowało. :)

Kasia

mogę pogłaskać po głowie w ramach pocieszenia…:P

Piotr Pyclik

Z przyczyn oczywistych metaforycznie, jak rozumiem. Chyba że chcesz przyjeżdzać do Szczecina, mogę zastygnąć w tej pozie czekając na Ciebie. ;)

sznik

A myślałem, że tylko mi czasami jakaś żyłka pęka z nudów… ;)

Piotr Pyclik

Coś ty sznik, przecież też studiuję, tu tak się ma… ;)

cimlik

Większe emocje byłyby przy filmiku, ale i tak ledwo oddycham ;).

lemiel

Przyszedł trackback dopiero dzisiaj o 14:48. Zmieniałeś coś?

Piotr Pyclik

Tak, warto to zapamiętać, a może nawet napisać złotymi literami na stronie głównej. Okazało się, że niezbędny jest ukośnik na końcu trackbacka. Jakie to proste. :)

sznur

hehe ciekawie pozdro

Dodaj komentarz

Zamiast komentować, możesz wysłać trackbacka. Zapewniam szczerze, że w ten sposób będzie równie świetnie.

W treści komentarzy działa formatowanie Textile. Nie ma możliwości wstawiania plików graficznych.

  • _emfaza_
  • *silna emfaza*
  • "opis odnośnika":http://odnośnik.com
  • p. akapit
  • # lista numerowana
  • * lista wypunktowana
Kod weryfikacyjny