Chcę być kimś
Uświadomiłem dziś sobie, że całe moje dotychczasowe życie pozbawione było sensu, monotonnie ciągnęło się dzień za dniem, oślepiając mnie swą szarością. Wszystko spowodowała uważna lektura doniesień lemiela na temat hackingafery, która przetoczyła się przez internet, siejąc ogromne spustoszenia. Postanowiłem, dość już tego. Czas najwyższy pokazać wreszcie światu swoją prawdziwą twarz, twarz wojownika. Musiałem tylko demonstracyjnie usunąć serwis Hacking.pl ze swojego czytnika!

Pierwsze problemy dały o sobie znać niemal natychmiast. Dotarło do mnie, że nie jestem wystarczająco hakerski, by mieć ten serwis w swoim czytniku. Przez własną ignorancję nigdy się nim nie zainteresowałem. Całe szczęście, że nawet w sytuacjach kryzysowych potrafię zachować zimną krew. By całej scenie nadać odpowiedniej dramaturgii, zmieniłem od razu kursor na odświętny, przeznaczony wyłącznie na specjalne okazje.

Rzeczą jasną było dla mnie, że aby usunąć Hacking.pl z czytnika i udowodnić tym samym swoją waleczność, niezbędnym było najpierw nieszczęsny serwis dodać. Mimo jego oporów i własnego obrzydzenia, dokonałem tego bez większych trudności.

Nadeszła wreszcie pora na decydujące starcie. Ja przeciw złu i tylko jedna szansa. Musiałem już tylko wykonać prosty gest, który miał zaważyć na całym moim życiu. Wstrzymując oddech nacisnąłem przycisk… Poczułem od strony monitora silny cios, jednak wiedziałem już, że nikt w walce ze mną nie ma najmniejszych szans. Ocknąłem się czując odrażający smród krwi, potu i błota – opary bitwy. Po wrogu nie było ani śladu, czyżby kiedyś znów miał stanąć na mojej drodze?
Tomasz Guzik
:-)